Pakiet demokratyczny dla mieszkańców

Toruń jest miastem, w którym od wielu lat narzeka się na poziom partycypacji mieszkańców w procesach decyzyjnych uruchamianych przez miasto. Mówi się o fikcji konsultacji społecznych, o błędach i wypaczeniach budżetu partycypacyjnego. Nawet Rada Miasta sprowadzona została do roli maszynki głosującej nad uchwałami zgłaszanymi przez Prezydenta. Rządzący miastem, już od 16 lat, gospodarz oskarżany jest o podejmowanie decyzji samodzielnie, kompletnie nie przejmując się mieszkankami i mieszkańcami Torunia. My Toruń to zmieni.

 

Kilka dni temu wraz z liderami mojego komitetu miałam przyjemność przedstawić pierwszą odsłonę naszego programu, który nazwaliśmy #100dniKOWALSKIEJ. Jednym z sześciu punktów, które znalazły się na liście spraw, które zrobimy w ciągu pierwszych stu dni nowej kadencji znalazł się „Pakiet demokratyczny dla mieszkańców” – punkt, który jest tak nas bardzo ważny.

 

My Toruń chce, ja chcę!, w 100 dni odświeżyć cały pakiet narzędzi zwiększający udział mieszkańców w procesach podejmowania decyzji w mieście. Zmienimy regulamin konsultacji społecznych, zaczniemy m.in.3, xzs4r? na poważnie konsultować plany miejscowe z mieszkańcami, ale również z inwestorami. Wprowadzimy nowe narzędzia dialogu, w tym panel obywatelski.

 

Chcemy, aby proces legislacyjny lokalnych aktów prawnych był bardziej czytelny i zrozumiały dla torunian. W 100 dni powołamy brakujące Rady Okręgów i przygotujemy ich reformę. Zależy nam na tym by zmienić je w dynamicznie działające Rady Osiedli. Wprowadzimy od dawna oczekiwane zmiany w Budżecie Partycypacyjnym, apelowaliśmy o to od dawna ale koalicja w Radzie Miasta nie była tym zainteresowana.

 

Jako klub radnych mijającej kadencji odnieśliśmy sukces — udało nam się wprowadzić Toruński Rejestr Umów Publicznych (TRUP), a teraz chcemy go rozwinąć. Dlatego w pierwsze 100 dni upublicznimy wszystko co można upublicznić. Wprowadzimy „Otwarte Dane” i będziemy dzielić się z mieszkańcami informacjami w sposób uporządkowany. Powstaną strony www dla wydziałów i czytelne „pełne” BIPy. Dotyczyć to będzie nie tylko samego urzędu miasta, ale także spółek miejskich i instytucji kultury podległych miastu.

 

Nie można też mówić o pełnym udziale mieszkańców jeśli Ci nie wiedzą w jaki sposób pracuje Rada Miasta i radni w niej zasiadający. Dlatego wprowadzimy transmisje online z posiedzeń wszystkich komisji Rady Miasta – tego nie udało nam się do tej pory przeforsować.

 

Stawiamy sobie realne cele i oczywiste usprawnienia, które choć niewielkie w porównaniu z wielkimi inwestycjami drogowymi, w sposób znaczący wpłyną na to, w jaki sposób funkcjonuje miasto i jego relacja z mieszkańcami. Tylko i wyłącznie w ten sposób zbudujemy prawdziwe obywatelskie społeczeństwo gotowe do angażowania się w życie miasta, gotowe miasto to zmieniać dla siebie i swoich sąsiadów.